Przechadzałem się koło wodospadu wiedziałem, że moja znajoma ma tu swą watahę.
Tutejsze tereny bardzo mnie zachwyciły .Usiadłem na brzegu wsłuchując się w szum wody.
Zobaczyłem jakąś różową waderę niosącą martwe wiewiórki . Zdziwiłem się.
Postanowiłem za nią pójść, szłem i szłem wadera chyba mnie nie zauważyła aż tu nagle nie chcący nadepłem na kawałek gałązki, która pękła dając ogromny hałas.
-Kto Ty -powiedziała wadera ze zgrozą
-Em..
-Hm..?
-Jestem Carl..a Ty ?- Zapytałem
-Nic Ci do tego czego za mną lazłeś?- Zapytała z błyskiem w oczach
-No..bo ..
-Co?!- powiedziała zirytowana
-No jak ktoś niesie martwe wiewiórki to raczej jest ciekawe.
< Sakuro ? ;33 >
niedziela, 9 lutego 2014
Od Roksany cd Xert'a
Nie wiedziałam co powiedzieć to było takie..wredne ale zaskakujące i miłe ..Czułam, że mam mieszane uczucia..Mój humor się polepszył z radością pobiegłam do domu wyprzedzając wiatr. Kiedy nastała noc wyszłam przed jaskinie patrząc na gwiazdy...Pare minut później gdy skończyłam swój wieczorny seans poszłam do jaskini i położyłam się spać. Cały czas myślałam o tym dziwnym pocałunku.
Nastał ranek nie spałam połowy nocy postanowiłam iść do Xert'a .
-Hej Xert..- powiedziałam dziwnie radosna stojąc w wejściu
< Xert? >
Nastał ranek nie spałam połowy nocy postanowiłam iść do Xert'a .
-Hej Xert..- powiedziałam dziwnie radosna stojąc w wejściu
< Xert? >
Od Xert'a cd Roksany
Rozejrzałem się na około i westchnąłem
- Myślę, że powinienem już iść - powiedziałam znów spoglądając na waderę
- Jak chcesz - odparła wzruszając ramionami
Uśmiechnąłem się figlarnie i polizałem ją po pysku nim zdążyła zareagować i zmieniłem się w cień
by odejść i zostawiając po sobie tylko odbijający się echem śmiech.
- Myślę, że powinienem już iść - powiedziałam znów spoglądając na waderę
- Jak chcesz - odparła wzruszając ramionami
Uśmiechnąłem się figlarnie i polizałem ją po pysku nim zdążyła zareagować i zmieniłem się w cień
by odejść i zostawiając po sobie tylko odbijający się echem śmiech.
Od Roksany cd Xert'a
Popatrzałam na niego ze zdziwieniem . Szybko wyjęłam gałązkę za ucha i wyrzuciłam ją za siebie.
-A Tobie co ?
-No nic-powiedział niewzruszony
-Na amory Ci się zebrało...
-Raczej nie..więc dlaczego jestem mięczakiem ?
-No..em..nie ważne.. idziemy dalej czy będziemy tu tak sterczeć robi się zimno..
< Xert? >
-A Tobie co ?
-No nic-powiedział niewzruszony
-Na amory Ci się zebrało...
-Raczej nie..więc dlaczego jestem mięczakiem ?
-No..em..nie ważne.. idziemy dalej czy będziemy tu tak sterczeć robi się zimno..
< Xert? >
Od Xert'a cd Roksany
Złapałem jemiołę za gałązkę
- Chcesz powiedzieć, że jestem mięczakiem bo Cię nie...pocałowałem? - spytałem przez zaciśnięte zęby, w których trzymałem jemiołę
Przez chwile panowała cisza, a ja uniosłem lekko brew wyczekująco patrząc na waderę
- No? - odezwałem się wkładając jej jemiołę za ucho
< Roksana? >
- Chcesz powiedzieć, że jestem mięczakiem bo Cię nie...pocałowałem? - spytałem przez zaciśnięte zęby, w których trzymałem jemiołę
Przez chwile panowała cisza, a ja uniosłem lekko brew wyczekująco patrząc na waderę
- No? - odezwałem się wkładając jej jemiołę za ucho
< Roksana? >
sobota, 8 lutego 2014
Od Ines
Odwrućła się i pobiegła wpadła do jakiegoś wąwozu z kaktusami spadł jej naszyjnik dzięki któremu mogła widzieć krzyczy z całych sił.
-Pomocy !
-Nic niewidzie!-Nikt jej nie słyszy
< Dokończy ktos? >
-Pomocy !
-Nic niewidzie!-Nikt jej nie słyszy
< Dokończy ktos? >
piątek, 7 lutego 2014
Od Roksany cd Xert'a
Spojrzałam na niego na początku lekko się uśmiechnęłam po czym zebrało mi się do wymiotów.
-Co jest? -powiedziała doskonale wiedząc o co chodzi..
-Em no nic..
-Ehh mięczak
-Co?!
-Mięczak
-Nie jestem mięczakiem..- powiedział zmieszany basior
-Ehem
Po podskoczyłam i zerwałam jęmiołę rzucając na twarz Xert'owi .
< Xert ?>
-Co jest? -powiedziała doskonale wiedząc o co chodzi..
-Em no nic..
-Ehh mięczak
-Co?!
-Mięczak
-Nie jestem mięczakiem..- powiedział zmieszany basior
-Ehem
Po podskoczyłam i zerwałam jęmiołę rzucając na twarz Xert'owi .
< Xert ?>
Od Xert'a cd Roksany
- Najwyraźniej mam podobny gust do nietoperzy - stwierdziłem z szerokim uśmiechem
- Mam nadzieje, że dobrze będzie Ci się tu mieszkać i te małe gacki nie złożą Ci niezapowiedzianej wizyty - odparła wadera odwzajemniając uśmiech
- Ja też, a teraz może masz ochotę na spacer? - spytałem podchodząc do wyjścia z jaskini
- W sumie czemu by nie - powiedziawszy to Roksana dołączyła do mnie
Szliśmy razem przez las w ciszy i w końcu usiadłem pod drzewem, a wadera poszła w moje ślady.
- Co zmęczyłeś się? - spytała żartobliwie
- Nie, po prostu wolę posiedzieć - odparłem z lekkim uśmiechem
Spojrzałem w górę i od razu poczułem się nieco zmieszany. Nad nami rosła jemioła i wisiała tuż nad nami
- Może chodźmy gdzieś indziej - powiedziałem szybko i wstałem
Wiedziałem, że Roksana nie lubi romantyzmu i tego typu rzeczy. Nie chciałem, żeby coś się stało czy coś...
- Co jest? -spytała zdziwiona i również spojrzała w górę
- Mam nadzieje, że dobrze będzie Ci się tu mieszkać i te małe gacki nie złożą Ci niezapowiedzianej wizyty - odparła wadera odwzajemniając uśmiech
- Ja też, a teraz może masz ochotę na spacer? - spytałem podchodząc do wyjścia z jaskini
- W sumie czemu by nie - powiedziawszy to Roksana dołączyła do mnie
Szliśmy razem przez las w ciszy i w końcu usiadłem pod drzewem, a wadera poszła w moje ślady.
- Co zmęczyłeś się? - spytała żartobliwie
- Nie, po prostu wolę posiedzieć - odparłem z lekkim uśmiechem
Spojrzałem w górę i od razu poczułem się nieco zmieszany. Nad nami rosła jemioła i wisiała tuż nad nami
- Może chodźmy gdzieś indziej - powiedziałem szybko i wstałem
Wiedziałem, że Roksana nie lubi romantyzmu i tego typu rzeczy. Nie chciałem, żeby coś się stało czy coś...
- Co jest? -spytała zdziwiona i również spojrzała w górę
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


